Hipokryzja bez granic

Amnesty International, OBWE, Onet, Gazeta Wyborcza i Bóg jeden wie, kto jeszcze, użalają się nad losem strasznie „prześladowanego” Tomasza Piątka (autora książki o Antonim Macierewiczu) który ma – podobno – problem z dodrukiem swojej książki, a sam autor dywaguje nad tym, jaki narkotyk dosypią mu do jedzenia, by najpewniej zabić, a już co najmniej ponownie uzależnić od narkotyków.

Czytaj dalej Hipokryzja bez granic

Dwie Polski, czyli – Plwajmy na tę skorupę

Cmentarz to być może najlepsze miejsce do takich uroczystości i do takich rozważań, jakie w przededniu rocznicy Cudu nad Wisła stały się udziałem prezydenta Polski Andrzeja Dudy – zwłaszcza taki cmentarz, jak komunalne Powązki w Warszawie, gdzie obok siebie tysiącami spoczywają często nastoletni żołnierze z 1920, 1939 i 1944 roku, bohaterowie Bitwy Warszawskiej, Września i Powstania Warszawskiego.

Czytaj dalej Dwie Polski, czyli – Plwajmy na tę skorupę

Między rocznicą, a rocznicą…

Mija tydzień od kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego – mając w pamięci przedstawicieli Platformy Obywatelskiej z wpiętą „Kotwicą” w klapy marynarek ciężko powstrzymać się od gorzkiej refleksji, że ci sami „patrioci” donoszą na swój kraj unijnym panom, opluwając Polskę po częstokroć, angażując się w sprawy służące na pewno nie polskim interesom.

Czytaj dalej Między rocznicą, a rocznicą…

Operacja Hiacynt – fragment książki „ABW”

Tajnych przeszukań mieszkań, domów, hoteli czy biur ABW dokonuje nie tylko wtedy, gdy zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa przez figuranta, ale także wtedy, gdy takie podejrzenie nie zachodzi – ale przestępstwo „należy” wykazać. Ulubioną i najbardziej drastyczną metodą jest w takim wypadku „podrzucenie” kompromitujących materiałów świadczących o przestępstwie, na przykład odpowiednich dokumentów lub narkotyków. Ale prawdziwie niszczące jest wgranie takich materiałów – na przykład pedofilskich – do komputera figuranta. Ten iście diabelski sposób niszczenia niewinnych – ale niewygodnych z punktu widzenia Systemu ludzi – nieformalnego zdobywania OZI lub po prostu uzyskiwania oczekiwanego zachowania figuranta, przez służby specjalne w III RP został opanowany i doprowadzony do perfekcji, a jego ofiarą padły setki osób. Ta szatańska metoda została opracowana jednak znacznie wcześniej, a jej prekursorem był nie kto inny, jak tylko generał Czesław Kiszczak.

Czytaj dalej Operacja Hiacynt – fragment książki „ABW”

HISTORIA GRUPY „GENERAŁ” – Fragment książki pt. „ABW”.

Moje pierwsze spotkanie z Małgorzatą Wierchowicz, szefową grupy „Generał” prowadzącej śledztwo w sprawie zabójstwa generała Marka Papały, mającej szerokie uprawnienia i odpowiadającej tylko przed ścisłym kierownictwem policji, miało miejsce w Komendzie Głównej Policji. Odbyło się za pośrednictwem i w obecności pułkownika Aleksandra Lichockiego, ostatniego szefa kontrwywiadu PRL – u, mojego informatora – jedynego informatora, o którym mogę mówić, bo po moim aresztowaniu ujawnionego przez innych dziennikarzy, a jak pokazał czas, także prowokatora – ale to historia na inną opowieść. Byłem ciekaw, w jakim celu zostałem zaproszony. Pytany o to kilkakrotnie pułkownik zbywał mnie naprędce, ale jednocześnie intrygował. – Pani Małgosia chciałaby cię poznać. To bardzo sensowna babka. Przyjdź, nie pożałujesz.

Czytaj dalej HISTORIA GRUPY „GENERAŁ” – Fragment książki pt. „ABW”.

Proces

W filmie sprzed kilkudziesięciu lat pt. „Gułag” jest taka scena: bohater filmu, amerykański sportowiec, podczas pobytu w Moskwie zostaje aresztowany przez KGB pod fikcyjnym zarzutem szpiegostwa na rzecz USA – jego przykład ma odstraszyć potencjalnych, prawdziwych, szpiegów. Zostaje poddany wielotygodniowej „obróbce”, której celem jest zmuszenie niewinnego człowieka do przyznania się do niepopełnionych win. Aresztowany sportowiec nadludzkim wysiłkiem wytrzymuje to wszystko, nie przyznaje się do tego, czego nie zrobił, i wtedy oprawcy… przepraszają go. Mówią, że doszło do straszliwej pomyłki, są szarmanccy, przyjaźni i pełni skruchy. Odwożą swoją niedawną ofiarę do hotelu, pozwalają wziąć gorący prysznic, zjeść porządny obiad i włożyć świeże ubranie. Po tygodniach spędzonych na nieustannych przesłuchaniach i biciu, w koszmarnych warunkach rodem z horroru, w ciasnej, podmokłej, przypominającej norę celi, pobyt w luksusowym hotelu wydaje się być przedsionkiem raju. Nazajutrz były więzień ma zostać odwieziony na lotnisko, a stąd wrócić do Stanów Zjednoczonych.

Czytaj dalej Proces

O tym, co „się udało”…

W serwisie internetowym „Wirtualna Polska” za tygodnikiem „Polityka” zaprezentowano informację, której sposób podania zdumiewa i pokazuje, jak można relatywizować rzeczywistość. By od razu przejść do rzeczy, na początek obszerny fragment rzeczonego tekstu:

„ Kto ściga Donalda Tuska? Wojskowy prokurator z zaciągu Macierewicza i obrońca Sumlińskiego.

Czytaj dalej O tym, co „się udało”…