Bóg okazuje nam swoją miłość!

W czasie wędrówki Izraelitów przez pustynię „lud pragnął wody” i bał się, że wyprowadzenie z Egiptu oznaczało „wydać na śmierć z pragnienia” – czytamy w pierwszej lekcji mszalnej w trzecią niedzielę Wielkiego Postu 19 marca (Wj 17,3). Bożą odpowiedzią na to pragnienie było wypłynięcie wody ze skały pod uderzeniem laską Mojżesza. W świetle wiary widzimy w Chrystusie tę duchową skałę, z której jako ze źródła wypływa z Bożego Serca, przebitego na krzyżu włócznią żołnierza, strumień krwi i wody, darowany nam w sakramentach chrztu i Eucharystii, po to aby nasza droga przez doczesność po wyjściu z niewoli grzechu prowadziła do wieczności we wspólnocie z Bogiem na zawsze.

Ludzkie pragnienia zwrócone ku Bogu łączą się z pragnieniem Jezusa Chrystusa wypowiedzianym wg Ewangelii św. Łukasza (12,49) oraz w czasie konania na Kalwarii (J 19,28). Jezusowe „Pragnę” z krzyża poprzedzają słowa do Samarytanki: „Daj mi pić” (J 4,7). Ostateczne zaspokojenie naszych pragnień zapowiada Jezus w niedzielnej Ewangelii: Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu (J ,14). W jaki sposób woda może stać się źródłem? Tylko dzięki ciśnieniu, które wyprowadza wodę z głębi na zewnątrz, aby ugasiła pragnienie miłości i wspólnoty wszystkich, którzy ją piją. Tym ciśnieniem jest Boża miłość. Dobre pragnienie znajduje zaspokojenie w Bogu. Natomiast pragnienia odwrócone od Boga prowadzą do pożądań będących przyczyną grzechu, jak pożądliwość ciała, oczu i pycha żywota. Wielu Samarytan wraz z kobietą u studni uwierzyło w Jezusa jako zapowiedzianego Mesjasza.

 

Pewna zawzięta feministka odezwała się raz do księdza: – Cóż mi dał Kościół? Nic! A gdy ksiądz wskazał na ukrzyżowanego Chrystusa, rzekła: – Ten pan mnie nie interesuje! Jej pragnienia i pożądania kierują się w inną stronę. Gdy Boże pragnienie wejścia we wspólnotę z ludźmi spotyka się ze sprzeciwem, wówczas gra pożądań niszczy więź międzyludzką, skazując na samotność, wrogość i nienawiść. Bóg daje wodę życia i oczyszczenia. W widzeniu Ezechiela woda płynąca spod prawej strony świątyni, na południe od ołtarza, przemienia spustoszoną ziemię w ogród, a wody słone uzdrawia (Ez 47,1-12). Ten prorocki obraz odnosi się do Chrystusa z przebitym prawym bokiem i Sercem – źródłem życia. Ostateczny wybór to pić wodę ocalenia albo utonąć w wodach potopu, śmierci i zagłady. Miłosierdzie Boże pragnie ratować tonących. Dlatego Jezus Chrystus Król Miłosierdzia wzywa swoje wierne dzieci do obrony tych, którzy sami siebie bronić nie mogą ani nie chcą: Pokój i błogosławieństwo dla moich wiernych dzieci. Módlcie się gorąco o nawrócenie jak największej liczby moich marnotrawnych dzieci. Czas miłosierdzia jest czasem pracy dla moich wiernych dzieci – poprzez gorącą modlitwę o powrót synów marnotrawnych. Tego pragnie moje Serce, wypełnijcie więc pragnienie mojego Serca i miłujcie wszystkie moje dzieci, nawet jeżeli ich grzech was poraża. Błogosławię waszą modlitwę i każdą troskę o braci niewiernych. Amen.

 

Korzyść z ocalenia topielca jest wielokrotna: sam już nie tonie, innych nie topi, włącza się do wspólnoty ratowników, ostrzega przed utonięciem, dzieli się osobistym doświadczeniem zła i dobra, zdecydowanie odróżnia życie od śmierci, daje świadectwo wyboru życia, Bóg i bliscy się cieszą. Po to by skutecznie poprowadzić wielu do śmierci, trzeba odebrać ludziom rozum, wolę i wiarę. Zbiorowe ogłupianie dokonuje się poprzez deformację edukacji, kultury i komunikacji medialnej. Zgoda na zło w sprawach ducha bywa kamuflowana selektywnym i ograniczonym dobrobytem w sprawach materialnych. Tymczasowe powodzenie jednych zasłania przegraną wielu innych. A przecież do zwycięstwa wszyscy jesteśmy wezwani we wspólnocie ze Zwycięzcą śmierci, piekła i szatana – Chrystusem Królem. Symbolika wody i źródła, ożywienia i oczyszczenia, zrozumiana w świetle słowa Bożego, prowadzi do nadziei niezawodnej w wyniku miłości Bożej rozlanej w naszych sercach (zob. druga niedzielna lekcja, Rz 5,5).

 

Liturgiczną uroczystość św. Józefa obchodzimy w tym roku w poniedziałek 20 marca. Odwołajmy się do wstawiennictwa wiernego oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, męża wiary i odwagi. Ks. prymas Stefan Wyszyński powiedział w Warszawie 2 kwietnia 1967 r.: Dumny świat odrzekający się Boga, deklarujący ciągle: my nie mamy nic wspólnego z Panem Bogiem, my jesteśmy ateiści, niewierzący! a przecież człowiek nie może istnieć bez pomocy Boga! Nic nie jest w stanie uczynić bez Jego łaski (…) jeśli człowiek nic nie może uczynić dobrego i trwałego bez pomocy Bożej, to cóż dopiero cała rodzina ludzka! Bóg jest nieustannie rodzinie ludzkiej potrzebny.

Wzorem i ostoją tej rodziny jest Święta Rodzina – Jezus, Maryja i Józef.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *