Jeżeli Tusk nie zostanie osądzony – wróci do polityki!

Odkąd PiS zdobyło władzę, od wiosny – jesieni 2015 roku oczekiwaniem moim i milionów Polaków było, aby nowa władza naprawiła ten kraj.

Właśnie po to Prawo i Sprawiedliwość otrzymało tak olbrzymi mandat zaufania, mandat, jakiego nie uzyskała żadna partia polityczna po roku 1989. Jednym z fundamentów tego zaufania było pokazanie w prawdzie najnowszej historii Polski – przede wszystkim historii III RP. Chodziło o położenie kresu tym wszystkim patologiom, pokazanie ich w prawdzie, nazwanie rzeczy po imieniu i rozliczenie – w duchu ideałów prawa i sprawiedliwości – po to, by tego typu patologie nigdy w przyszłości już nie miały miejsca.

Abyśmy mogli zamknąć pewien etap i rozpocząć nowy, takie postaci jak Bronisław Komorowski, Donald Tusk, należy uczciwie osądzić. Jestem świadom, że badanie tego typu spraw nie może trwać miesiąc ani dwa miesiące, mam jednak nadzieję, że obserwujemy proces mający pokazać, kim ci ludzie byli – choć w przypadku Komorowskiego idzie to oporniej – i mający zamknąć ten etap na drodze prokuratorskiej i sądowej.

Boję się sytuacji, w której Donald Tusk będzie wzywany przed kolejne komisje, będzie na nich coś opowiadał, będzie to pewnego rodzaju show, nie pójdą za tym konkretne działania i oskarżenia. Będziemy mieli dużo otwartych spraw, ale nic tak naprawdę nie zostanie zakończone i wszystko się rozmydli.

Mamy przekręt gazowy, mamy Amber Gold, teraz pojawiają się nowe sprawy. Osobiście jestem za powołaniem komisji ws. wyłudzania podatku VAT, ale znów nie na zasadzie „sztuki dla sztuki”, ale dla rzetelnego rozliczenia. Wyłudzenia sięgały przecież nawet setek miliardów złotych – gigantyczne kwoty – i przy tej okazji nie sposób również pominąć takiej bandyckiej fundacji jak Pro Civili i jej twarzy, Bronisława Komorowskiego.

Komisje mają prowadzić do postawienia Tuskowi, Komorowskiemu i innym łotrom zarzutów, nie możemy ograniczać się do pewnego rodzaju show. Później oczywiście uczciwy, sprawiedliwy proces, by w przyszłości ludzie władzy nie mogli działać w tak bandycki, przestępczy sposób.

Jeżeli Tusk i jego koledzy nie zostaną osądzeni w duchu prawdy i sprawiedliwości, to jest wielkie niebezpieczeństwo, że wrócą oni do wielkiej polityki. Będą mogli przecież powiedzieć, że byli tylko przesłuchiwani, że żadne formalne, prokuratorskie oskarżenia na nich nie ciążą i z pewnością zarzucą, że PiS robiło szopkę, ale nic na nich nie mają. Może to wręcz służyć temu, że będą kreować się na ofiary.

Ludzie mają bardzo krótką pamięć, szybko zapominają, co te łotry robiły za czasów rządów PO-PSL. Bandyckie niszczenie innych ludzi, wykradanie miliardów, grabież, jakiej nie było w historii Polski i nazywanie tego sukcesem… Tusk i Komorowski robili to na wielką skalę. I ludzie bardzo łatwo o tym zapomną, jeśli nie otrzymają konkretów. Jeśli jednak w akcie oskarżenia wyszczególnimy konkrety: Tusk zrobił to, to, to… są na to takie i takie dowody… wówczas obrońcy tych ludzi będą mieli utrudnione zadanie, nie będą mogli tak bezkarnie twierdzić, że Tusk czy Komorowski są moralnymi autorytetami.

Być może te konkrety wkrótce się pojawią. Do tego potrzeba odwagi i determinacji, wierzę, że „dobrej zmianie” tych cech nie zabraknie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *