Symboliczna debata o Polsce w przeddzień 1 września…

Debata o Polsce odbywająca się na przełomie 31 sierpnia – 1 września ma dla mnie coś ze znamion symbolu. Zdecydowanie uważam, że za słabo akcentujemy to, co dzieje się w Europie Zachodniej, to, że bronimy – do czego mamy prawo – naszej rzeczywistości, w której wydarzenia chociażby z Barcelony nie mają miejsca. W Europie Zachodniej trwa niewypowiedziany stan wojenny, ale wszyscy uczestniczą w chocholim tańcu, zaklinając rzeczywistość i udając, że nie widzą tego, co widać gołym okiem. Udają, że nie dostrzegają Europy brnącej w kierunku absolutnej katastrofy. Każdy, kogo stać, by odwołać się do zdrowego rozsądku, musi to zobaczyć. Nie przyjmuję, że politycy zachodnioeuropejscy tego nie widzą.

Czytaj dalej Symboliczna debata o Polsce w przeddzień 1 września…